HOLIDAYS 2015








 Opiszę wam pokrótce, jak wyglądał każdy dzień, a następnie dodam zdjęcia :)

DZIEŃ 1, 16.08.2015r.
Dziś był mój pierwszy lot samolotem. Bardzo się bałam, ale było naprawdę fajnie. Jak startowaliśmy, musiałam zatkać uszy, bo było dla mnie za głośno, a później już się przyzwyczaiłam. Skręcanie było idealne!  Lądowanie... nawet nie wiem, jak opisać. O godzinie 15:00 dolecieliśmy do Dublina, złapaliśmy taksówkę i pojechaliśmy do naszego hotelu (Kildare Street Hotel), zostawiliśmy bagaże i poszliśmy na spacer. Po powrocie stwierdziłam, że Dublin to piękne miasto!


DZIEŃ 2, 17.08.2015r.
Wstaliśmy rano i zeszliśmy na śniadanie do hotelowej restauracji, zjedliśmy i weszliśmy na górę po walizki. Wykwaterowaliśmy się i poszliśmy na autobus. Pojechaliśmy na statek. Nie wierzyłam w to, że taki kolos utrzymuje się na wodzie! Ma 18 lub 19 pięter! Gdy zostawiliśmy walizki w kabinach, wjechaliśmy na 16 deck, czyli piętro, na lunch. Zjedliśmy i postanowiliśmy, że wybierzemy się do ZOO w Dublinie. Po raz pierwszy widziałam z tak bliska lwy, małe i duże słonie, pingwiny i wiele innych dzikich zwierząt! Po powrocie na statek obejrzeliśmy show w teatrze na statku, wróciliśmy do kajut i poszliśmy spać.


DZIEŃ 3, 18.08.2015r.
Dzisiaj Belfast. Stamtąd pojechaliśmy autobusem do Grobli Olbrzyma.


DZIEŃ 4, 19.08.2015r.
Dopłynęliśmy do Greenock. Jest to małe miasteczko znajdujące się w Szkocji. Zeszliśmy ze statku i przeszliśmy się po mieście. Trafiliśmy też do zagranicznej sieciówki PRIMARK. Bardzo polecam ten sklep :)


DZIEŃ 5, 20.08.2015r.
Dzisiaj cały dzień na morzu i noc formalna. Trochę buja. O 17: 00 zeszliśmy na sesję zdjęciową, a następnie do restauracji na kolację.


DZIEŃ 6, 21.08.2015r.
Dopłynęliśmy do portu w Invergordon i stąd autobusem nad jezioro Lochness. Pogoda była niespotykana, bo było ciepło i nie padało, a zazwyczaj jest zimno i pada! Po powrocie na statek poszliśmy coś zjeść i obejrzeć show (dziś był magik David Catz).


DZIEŃ 7, 22.08.2015r.
Dziś pojechaliśmy do Edynburga. W stolicy Szkocji odwiedziliśmy kościół, który tak naprawdę został zamieniony w galerię kultury i w bar. Przeszliśmy się główną ulicą, pospacerowaliśmy po parku oraz weszliśmy do PRIMARKA. Kupiłam plecak i naszyjniki :)


DZIEŃ 8, 23.08.2015r.
Dzień na morzu, więc nie ma nic ciekawego :P

DZIEŃ 9, 24.08.2015r.
Dopłynęliśmy do portu La Hawre i stamtąd pojechaliśmy autobusem do Paryża! Byliśmy pod wieżą Eiffel'a, podziwialiśmy Łuk Triumfalny oraz pojechaliśmy metrem do Katedry Notre Dame. Pogoda była bardzo zmienna: raz świeciło słońce i było gorąco, a za chwilę deszcz, wiatr i zimno, ale ogólnie bardzo mi się podoba w Paryżu <3


DZIEŃ 10, 25.08.2015r.
Dopłynęliśmy do portu w Southampton. Po śniadaniu zeszliśmy ze statku i poszliśmy na pociąg do Salisbury, a następnie z Salisbury autobusem do Stonehenge. Obeszliśmy skały dookoła i pojechaliśmy do katedry w Salisbury. Zwiedziliśmy i przyjechaliśmy do Southampton, na statek.


DZIEŃ 11, 26.08.2015r.
Znów dzień na morzu. Odpoczywam. :)

DZIEŃ 12, 27.08.2015r.
Dzisiaj pojechaliśmy autobusem do Zamku w Blarney. Głównie ludzie jeżdżą tam po to, aby pocałować skałę, która daje ponoć dar elokwencji (nie wierzę w to, ale jak już tam byłam, to skałę pocałowałam xd )


DZIEŃ 13, 28.08.2015r.
Dopłynęliśmy do Dublina (tutaj nasz rejs się kończy). Pojechaliśmy na lotnisko i czekaliśmy na samolot. Oczywiście przyleciał na czas, ale czekaliśmy 3h, bo musieli mu naprawić koło!  A gdy już dolecieliśmy do Dusseldorf, okazało się, że nasz samolot do Warszawy już odleciał! Udało nam się przebukować bilety i na szczęście dolecieliśmy do stolicy. Cały dzień był bardzo stresujący i męczący!





































You Might Also Like

0 comments

Bardzo dziękuję za każdy komentarz <3
Podoba ci się mój blog-zaobserwuj :)
Nie toleruje obs/obs.